Na pustej od dekady działce po pawilonie meblowym Emilia ma być możliwa budowa wieżowca o wysokości 177 metrów, z iglicą sięgającą 205 metrów. Taki zapis znalazł się w projekcie miejscowego planu zagospodarowania dla rejonu Dworca Centralnego, opisanym przez „Gazetę Wyborczą”. Jeszcze rok temu miejski projekt planu ogólnego przewidywał w tym miejscu zabudowę do 35 metrów. Ten sam dokument obniża dopuszczalną wysokość wieży w miejscu hotelu Mercure i obejmuje ochroną biurowiec Kaskada.
Co przewiduje projekt dla działki po Emilii
Według relacji Michała Wojtczuka z „Gazety Wyborczej” projekt planu dopuszcza na działce przy Emilii Plater 51 budynek o wysokości 177 metrów, a z iglicą 205 metrów. Funkcja może być mieszkaniowa albo usługowa.
Inwestor, jak podaje dziennik, chciał więcej, w tym budynku wyższego od Pałacu Kultury i Nauki. Miejscy urbaniści się na to nie zgodzili. Pałac, wraz z iglicą, ma 237 metrów, więc nowa wieża pozostałaby od niego wyraźnie niższa.
To znacząca zmiana kierunku. W projekcie planu ogólnego, nadrzędnego dokumentu dla całej Warszawy, ten sam teren oznaczono jako strefę niskiej zabudowy do 35 metrów. Plan ogólny wciąż nie został uchwalony, a autorzy planu miejscowego najwyraźniej uznali tamten zapis za błędny.
Wieża, która zaczyna się od pnia
Działkę kontroluje dziś spółka z grupy Noho Investment, związana według „Wyborczej” z Sebastianem Kulczykiem. Inwestor planuje tu luksusowy apartamentowiec, a projekt przygotowuje pracownia BBGK Architekci. Wizualizacji nie pokazano i według dziennika nie zostaną pokazane przed uchwaleniem planu.
Z opisu koncepcji przedstawionej urzędnikom wynika forma nietypowa dla warszawskich wież. Najniższe kondygnacje mają być bardzo wąskie i mieścić niemal wyłącznie trzon z windami. Budynek rozszerzałby się ku górze, a pełną szerokość osiągałby dopiero na wysokości, na której nie zabierałby już światła mieszkaniom w bloku przy Pańskiej. Sylwetka ma przypominać smukłe drzewo z wąską koroną.
Ten kształt nie jest tylko zabiegiem estetycznym. Na działce ciąży służebność ograniczająca zacienienie budynku przy Pańskiej, o czym informowały media przy okazji licytacji nieruchomości. Wąski „pień” to odpowiedź na to ograniczenie. Dla inwestora apartamentowca kompromis jest stosunkowo tani, bo mieszkania na najniższych piętrach i tak są najtańsze.
Najdroższa pusta działka w centrum
Pawilon Emilia otwarto w 1970 roku. Lekki, przeszklony budynek z charakterystycznym falującym dachem zaprojektowali Marian Kuźniar i Czesław Wegner. Po zamknięciu salonu meblowego w latach 2008–2016 działało tu tymczasowo Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Mimo apeli o ochronę obiekt rozebrano na przełomie 2016 i 2017 roku.
Później działkę kupiła Griffin Real Estate, która planowała tu biurowiec do 196 metrów z trzema smukłymi wieżami na wspólnej podstawie, według projektu Kuryłowicz + Architekci. Projekt nie wszedł w fazę realizacji, a teren przez lata stał pusty.
W grudniu 2024 roku działka o powierzchni około 1830 metrów kwadratowych trafiła na licytację komorniczą z ceną wywoławczą 99,8 miliona złotych. Według księgi wieczystej nowy właściciel z grupy Noho został wpisany w październiku 2025 roku.
Mercure niżej, z zachowaną fasadą
Projekt planu obejmuje też sąsiednią działkę u zbiegu Złotej i alei Jana Pawła II, na której stoi hotel Mercure z początku lat 90.
W 2024 roku miasto wydało tu warunki zabudowy dla budynku o wysokości 180 metrów, z przeszklonym trzonem do 190 metrów i iglicą, które łącznie dawały 240 metrów. Projekt planu, jak opisuje „Wyborcza”, obniża dopuszczalną wysokość do 160 metrów.
Ciekawszy jest drugi zapis. Planiści nakazali zachowanie lub odtworzenie postmodernistycznej elewacji hotelu z charakterystycznymi trójkątnymi wykuszami. Gdyby nowa wieża powstała, dawny Mercure miałby zostać w jej podstawie przynajmniej jako fasada.
Kaskada pod ochroną
Ochroną objęto także zielono-brązowy biurowiec Kaskada przy alei Jana Pawła II i Siennej, zaprojektowany przez Jerzego Skrzypczaka i oddany w 1998 roku. Budynek należy do Polskiego Holdingu Nieruchomości, który kilkanaście lat temu sondował możliwość jego rozbiórki i budowy wieżowca. Na podstawie opinii historyków sztuki stołeczny konserwator zarekomendował wpisanie Kaskady na listę dóbr kultury współczesnej.
To kolejny sygnał, że w Warszawie architektura lat 90. przestaje być traktowana wyłącznie jako materiał do wyburzenia. Kontrast z losem Intraco, które nie trafiło do rejestru i jest rozbierane, jest wyraźny.
Pasaż przez Złote Tarasy i spór o szczerbę przy Siennej
Plan wyznacza tak zwany Pasaż Zachodni, pieszą trasę prostopadłą do alei Jana Pawła II. Jeden jej odcinek biegnie przez wewnętrzną alejkę Złotych Tarasów. Przy ewentualnej przebudowie galerii tego przejścia nie będzie można zabudować ani zagrodzić, choć plan nie wymaga, by było otwarte przez całą dobę.
Kontrowersyjny jest natomiast zapis dla wąskiego pasa przy kamienicy przy Siennej 45, cofniętej od pierzei alei. Plan przewiduje tam wyłącznie zieleń, co w praktyce utrwala lukę w zabudowie jednej z głównych osi centrum. „Wyborcza” ocenia to krytycznie, wskazując, że w przyszłości możliwa byłaby rozbudowa kamienicy.
Co dalej
Projekt planu przekazano do uzgodnień. Termin skierowania go pod obrady Rady Warszawy nie został określony. Przed uchwaleniem dokument musi jeszcze przejść etap wyłożenia do publicznego wglądu, podczas którego mieszkańcy i właściciele mogą składać uwagi, więc zapisy mogą się zmienić.
Dla działki po Emilii oznacza to jedno: po dziesięciu latach przestoju po raz pierwszy pojawia się dokument, który przesądza o skali przyszłego budynku. Jeśli plan zostanie uchwalony w obecnym kształcie, w panoramie przed Pałacem Kultury pojawi się wieża wyższa od Złotej 44, ale niższa od Pałacu.
Źródła: Gazeta Wyborcza (Michał Wojtczuk), investmap.pl, Raport Warszawski, iŚródmieście, PropertyDesign, Warszawa Nasze Miasto, Wieżowce.pl







